wtorek, 1 marca 2016

Dzień dobry, wiosno!

Tak, tak. Dziś rozpoczęła się metrologiczna wiosna :) Przywitała mnie mrozem i śniegiem. Ale oprócz odśnieżarek  za oknem słyszę też ptaki :) Zaczynają coraz głośniej śpiewać :))

Wiosna to zieleń. Nigdy nie lubiłam zielonego koloru - oprócz tego w naturze - tę zieleń wielbię :)) Ale, ponoć tylko krowa nie zmienia poglądów - dałam się skusić na bieżnik z  dużą ilością zielonego (tym bardziej, że kosztował jakieś 6 zł). Trochę życia wprowadził do pokoju - bez dwóch zdań. Ale póki co z zielenią we wnętrach się nie zaprzyjaźnię.
Pomijam kwiatki w doniczce ;)
Ale, że wiosna ma swoje prawa, to na razie dałam zieleniom szansę. Jak myślicie, warto?


Pięknej wiosny!!







28 komentarzy:

  1. Kochana, pewnie, że warto :)) Bieżnik wygląda naprawdę ślicznie i wprowadza powiew wiosny do domku :)) Zrobiło się tak cieplutko :)
    Ściskam Cię wiosennie , Agness <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agness :) Na chwilkę wprowadziłam zielony i jest OK :)
      Uściski.

      Usuń
  2. Ślicznie kochana. Zieleń kojarzy mi się z wiosną, z radością... więc jak najbardziej na czas marcowy i wielkanocny można mieć ten kolor w domku.
    U nas też dziś od rana biało... ale myślę, ze ta zima po prostu się z nami dziś żegna:)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - zielony na wiosnę jest cudowny. Dlatego może, że wiosną wszystko się zieleni. I za to wielbię wiosnę - za świeżą zieleń wokół.
      Buziaki.

      Usuń
  3. Zielony jest super, daje taką radość.
    Twój stół z takim wesołym obrusem nastraja bardzo optymistycznie, pomimo śniegu za oknem 🌸. Fajne zdjęcia -Jo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jo :)
      Zielony nie jest moim ulubionym, ale ten daje radę :)
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  4. Ten bieżnik to pigułka tego za czym tęsknimy za oknem. Wprowadza radość i nadzieję, więc jak najbardziej na czas przejściowy : ) U nas też śnieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - za oknem jeszcze szaro-buro, a tu zielono :) Może dlatego mi się podoba :))
      Uściski.

      Usuń
  5. Idę uciąć gałązki forsycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja poluję na magnolie, ale nigdzie w pobliżu nie ma :(

      Usuń
  6. Gosiu, wygląda fajnie :)) I ja nie lubię zielonego, ale przyznaję- jako wiosenne akcenty to naprawdę piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - zielony to w przyrodzie jak najbardziej, ale jako dodatek - nie bardzo. Ale co tam - na chwilę może być :)
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  7. Jak na meterologiczną wiosnę mamy dużo śniegu, :) mam tylko nadzieje że świ3ta wielkanocne nie będą białe:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie :( Może tym razem będą pięknie słoneczne.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  8. A ja kocham kolor zielony nie tylko na przedmiotach, bieżnikach, ale też na ścianach i przede wszystkim w ogrodzie! Zdecydowanie rozwesela nasze mieszkania, ale też uspokaja... pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogrodowej zieleni mogę siedzieć godzinami!! Wśród zielonych ścian - oj, nie :(
      Pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
  9. Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty!!!!! U ciebie bardzo wiosennie :)))) widziałam w tv że spadł śnieg, pięknie!!!!!! O ile nie trzeba iść do pracy! U mnie pogoda jest okropna,bdzisiaj gorąco, okna pootwierane, a ostatnie trzy dni lało nonstop, grad, halny masakra. Do jutra ciepło a potem od początku deszcz grad......w marcu jak w garncu;) ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby ta wiosna przyszła jak najszybciej!! I wtedy będzie wszędzie zielono!!I taką zieleń bardzo lubię!!

      Uściski Aniu :))

      Usuń
  10. Jakże wiosennie u Ciebie a u mnie za oknem zima w pełni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć tak mogę sobie wiosnę zapodać :))

      Usuń
  11. Bieznik jak najbardziej trafiony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Choć już się ulotnił ;)

      Usuń
  12. Beżnik świetny, faktycznie wprowadza wiosenny nastrój do mieszkania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marto :)
      Ale już znika ;) Teraz znów biel z pastelami.

      Usuń
  13. Ale kilmat :) podoba mi się to ciepłe światło ze świeczki. Zastanawiałam się ostatnio nad obrusem na mój jadalniany stół - ale ma zaokrąglone rogi - może taki jak Ty pokazujesz jest rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      U mnie najczęściej właśnie takie bieżniki goszczą. Albo serwety. Choć najbardziej lubię mój biały stół bez niczego, ale szybko się brudzi :(

      Usuń
  14. Zielono mi..Pięknie, tak kojąco...bo zieleń tak mi się chyba kojarzy. Chociaż tak jak ty bardziej ją wolę w kwiatach i w ogrodach. Ale kiedy na dworze wiosny brak to trzeba ją stworzyć w domku- i ty ją odtworzyłaś ślicznie. Pozdrawiam Malwina lassosnowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam tak samo z tym zielonym we wnętrzach. Może to dlatego, że kiedyś w prawie każdym domu malowało się ściany na zielono, do tego dokładano zielone kanapy, dywan z zielonym i... nie muszę mówić jaki był tego finał :)

    OdpowiedzUsuń