niedziela, 17 grudnia 2017

W temacie wiadomym :)

No bo o czym można mówić tydzień przed świętami? No przecież nie o globalnym ociepleniu ;) Wszyscy mówią o jednym - że już za tydzień Wigilia :)) Czas odpoczynku i celebrowania tego wszystkiego, co składa się na magię świąt. Ostatnio na godzinie wychowawczej rozmawialiśmy z moimi czwartoklasistami o świętach. Pięknie mówili o magii świąt, o byciu z rodziną, atmosferze miłości i poczuciu bezpieczeństwa <3

(zdjęcia pochodzi z neta)
 
Pozostając w temacie szkoły - kalendarz adwentowy ma się dobrze. Przed nami ostatni tydzień. Dzieciaki czytają, zaglądają... Nawet koleżanki z pracy pytają " A co dziś jest do zrobienia?" :)
Z uśmiechem, dobrym nastawieniem :)




Wczoraj wybrałam się z koleżanką do jarmark świąteczny. Od 9 lat jest organizowany także w Olsztynie. Ludzi jak "mrówków"! Tłok, ścisk.... I szczerze mówiąc z wystawcami szału nie było - głównie jedzenie, ale coś tam udało mi się jednak kupić ;) Kolczyki i pierścionek ;) Ale dekoracje, atmosfera była OK :) I jeszcze popadał śnieg :)










A dziś kończyłam pakować ostatnie prezenty. 




Ostatnio przydarzyła mi się miła niespodzianka. Gdzieś zobaczyłam (w gazecie) fajne kubki z gilami (ptaki!!)
i przypomniałam sobie, że miałam podobny - na zimę jak znalazł. I szukam go - nie ma :( Myślę - komuś oddałam - teraz by się przydał - szkoda :(  I nagle - przestawiając kolejne kubeczki - JEST! :)) Jaka radość :))


Ale mi długo wyszło :) Wiele wątków, ale cóż - bywa ;))
Kochani - nie dajcie się wciągnąć w zwariowany czas - wszystko na spokojnie :)
Uściski wielkie :)

P.S. Przepraszam za jakość zdjęć - robiłam telefonem.



niedziela, 10 grudnia 2017

Pomarańczowe akcenty

Kolor pomarańczowy nie jest moim ulubionym - zdecydowanie nie! Ale jest jeden aspekt, w którym za nim przepadam! ZIMOWE MANDARYNKI! Nie ma lepszego polepszacza nastroju na grudniowe szarości.  Bardzo miło wchodzi się też do klasy, gdzie roznosi się zapach mandarynek - teraz są na topie wśród II śniadania dzieciaków :)) Mogę je jeść kilogramami :)) Pomarańcze i mandarynki nigdy nie smakują tak dobrze jak
w okresie około świątecznym <3 Kto jeszcze lubi mandarynki? :))











Świąteczne przygotowania daleko w lesie.... Nie mam koncepcji, nie mam planów. Wyjmę za tydzień pudło
z dekoracjami i wykorzystam to, co mam. Nawet nie wiem czy ubiorę choinkę ;) Im starsza jestem tym mniejszy pęd we mnie na dekorowanie ;)) Ale żeby nie było, że nie cieszę się na święta - cieszę bardzo! :))
Uściski dla Was :)

niedziela, 3 grudnia 2017

Adwent

Pierwsza niedziela nowego roku liturgicznego. Pierwsza niedziela Adwentu. W tym roku jest chyba najkrótszy z możliwych. Tylko 3 tygodnie. Wykonanie "wieńca" też było najkrótsze z możliwych. Umocować świece! I już.
Mimo, że to czas radosnego oczekiwania mnie nie jest jakoś radośnie. Są takie sytuacje, które kładą się cieniem na życie - głównie rodzinne. Nie mam ma nie wpływu - ale bolą - i boli patrzenie na ból tych, których kocham nad życie :( I jestem bezsilna, nie mogę nic zmienić, nie mamy siły przebicia... Ej....
Jakoś mnie tak naszło.... 

Ale mój niby wieniec Wam pokażę i poczęstuję kawą i ciastkiem owsianym. 
Smacznego.








sobota, 25 listopada 2017

Świąteczny stosik

Na co dzień czytam bardzo różne książki - i krwawe kryminały i teologiczne rozważania i łzawe romanse...
Ale na święta wybieram literaturę, która wprowadzi mnie w nastrój i wzbudzi pozytywne emocje. To jeszcze wzmacnia ducha i magię świąt :)
Tym bardziej cieszy mnie stosik moich książek na ten rok :) Moje ulubione polskie autorki nie zawiodły :) Każda z nich jest daje czytelnikowi historie przepełnione ciepłem, miłością, ale też przebaczeniem (samemu sobie też!) i zrozumieniem. Książki czekają cierpliwie na okres świąteczny. Choć jedną przeczytam zaraz na początku grudnia, bo czuję, że w domu rodzinnym ryczałabym jak bóbr nad nią - "Światło w Cichą Noc" Krystyny Mirek - przeczytałam mały fragmencik i już wiem, że mnie rozwali....Trafiłam na temat, który wywołuje u mnie maksymalnie skrajne emocje... 

 Na moim stosiku znajdziecie:
"Serce z piernika" - Magdaleny Kordel
"Cuda i cudeńka" - Agnieszki Olejnik
"Światło w Cichą Noc" - Krystyny Mirek









A na koniec moja najbardziej wyczekana, wytęskniona... Może dlatego, że to kolejna część Czarów Codzienności, którą już Wam polecałam. Kiedyś pisałam do p. Agnieszki Krawczyk, że brakuje mi zakończenia w stylu " 5 lat później.....". I oto jest <3 Chętnie już bym ją pochłonęła, ale zostawiam sobie tę przyjemność na Święta. W cudownej atmosferze, pod pachnącą choinką, z kubkiem kakao i kawałkiem ciasta.... Mmmmm..... Będzie pięknie <3



A czy Wy też macie jakieś stosiki świąteczne? Czy bierzecie co popadnie? 

Za miesiąc będziemy w samym środku świętowania, z tymi, których kochamy....
Niech ten miesiąc szybko zleci :)

Buziaki dla Was <3

środa, 8 listopada 2017

A miało być tak pięknie....

No, miało.... Po pracowitym październiku myślałam, że listopad będzie spokojny, leniwy... Będę miała czas dla siebie, długie wieczory, przyroda odpoczywa to i ja będę. Wyciszę się wsłuchując w deszcze i wiatry...
No, to tyle mojego co sobie wymarzyłam :) 
Listopad zapowiada się pracowicie. Wywiadówka, zebrania rady pedagogicznej, zespołu wychowawców, przygotowanie jasełek... Nazbierało się tych listopadowych zadań. 

Ale czas na małe przyjemności też znajduję. Herbatka, świece, gazety, książki... Zewsząd atakują mnie już świąteczne akcenty, ale powiem Was szczerze, że jakoś w tym roku nie męczy mnie to. Z przyjemnością oglądam sobie świąteczne dekoracje i aranżacje. A co tam - niech czas świąteczny sobie już trwa. Szkoda tylko, że wtedy kiedy faktycznie jest czas na świętowanie, dekoracje itp (czyli oktawa Bożego Narodzenia
i czas do 2 lutego) wszystko znika błyskawicznie....
W tym roku wymyśliłam sobie, że zrobię szkolny kalendarz adwentowy z zadaniami dla wszystkich uczniów. Zobaczymy czy się przyjmie.








Kochani, niech moc będzie z Wami :))

Ściskam Was mocno <3

niedziela, 29 października 2017

Urok klasyki

Mając mnóstwo kubków, filiżanek i tym podobnych skorup miałam jednak pewien brak :)) Brak mi było kompletu filiżanek. Mam dużo różności, ale brakowało mi jakiegoś kompletu - wszystko z innej parafii :) Mam jeden komplet, ale nie do wszystkiego pasuje. A potrzebowałam czegoś co można było postawić na stole
z innymi naczyniami i by pasowało. Coś eleganckiego, ale nienachalnego... Prostego, subtelnego... 
I znalazłam :)  Kolekcja Maria Paula z Chodzieży.  Wybrałam klasyczne, bez zdobień. Białe - będą pasowały do wszystkiego! A do tego piękne w klasycznej formie, delikatne... Jestem bardzo zadowolona. Filiżanki świetnie trzymają się w ręce i jak zobaczycie za chwilę pasują zarówno do porannego kakao w łóżku, jak i do w miarę eleganckiej popołudniowej kawki :))

Wersja poranno-łóżkowa :)









  I wersja popołudniowa :)







Jestem z nich bardzo zadowolona! 
Ślicznie się prezentują i są bardzo wygodne w użyciu.

Ściskam Was mocno w ten pochmurny wieczór. Tylko zakopać się z książką pod kocyk... :) Ale to ma niesamowity urok :)