środa, 8 listopada 2017

A miało być tak pięknie....

No, miało.... Po pracowitym październiku myślałam, że listopad będzie spokojny, leniwy... Będę miała czas dla siebie, długie wieczory, przyroda odpoczywa to i ja będę. Wyciszę się wsłuchując w deszcze i wiatry...
No, to tyle mojego co sobie wymarzyłam :) 
Listopad zapowiada się pracowicie. Wywiadówka, zebrania rady pedagogicznej, zespołu wychowawców, przygotowanie jasełek... Nazbierało się tych listopadowych zadań. 

Ale czas na małe przyjemności też znajduję. Herbatka, świece, gazety, książki... Zewsząd atakują mnie już świąteczne akcenty, ale powiem Was szczerze, że jakoś w tym roku nie męczy mnie to. Z przyjemnością oglądam sobie świąteczne dekoracje i aranżacje. A co tam - niech czas świąteczny sobie już trwa. Szkoda tylko, że wtedy kiedy faktycznie jest czas na świętowanie, dekoracje itp (czyli oktawa Bożego Narodzenia
i czas do 2 lutego) wszystko znika błyskawicznie....
W tym roku wymyśliłam sobie, że zrobię szkolny kalendarz adwentowy z zadaniami dla wszystkich uczniów. Zobaczymy czy się przyjmie.








Kochani, niech moc będzie z Wami :))

Ściskam Was mocno <3

niedziela, 29 października 2017

Urok klasyki

Mając mnóstwo kubków, filiżanek i tym podobnych skorup miałam jednak pewien brak :)) Brak mi było kompletu filiżanek. Mam dużo różności, ale brakowało mi jakiegoś kompletu - wszystko z innej parafii :) Mam jeden komplet, ale nie do wszystkiego pasuje. A potrzebowałam czegoś co można było postawić na stole
z innymi naczyniami i by pasowało. Coś eleganckiego, ale nienachalnego... Prostego, subtelnego... 
I znalazłam :)  Kolekcja Maria Paula z Chodzieży.  Wybrałam klasyczne, bez zdobień. Białe - będą pasowały do wszystkiego! A do tego piękne w klasycznej formie, delikatne... Jestem bardzo zadowolona. Filiżanki świetnie trzymają się w ręce i jak zobaczycie za chwilę pasują zarówno do porannego kakao w łóżku, jak i do w miarę eleganckiej popołudniowej kawki :))

Wersja poranno-łóżkowa :)









  I wersja popołudniowa :)







Jestem z nich bardzo zadowolona! 
Ślicznie się prezentują i są bardzo wygodne w użyciu.

Ściskam Was mocno w ten pochmurny wieczór. Tylko zakopać się z książką pod kocyk... :) Ale to ma niesamowity urok :)

niedziela, 22 października 2017

Polska cytryna

Wiecie o czym mówię? Pigwa... Kilka lat temu pani intendentka dodała mi do herbaty syrop własnej roboty.
I przepadłam :) Tak mi zasmakowało, że próbowałam robić swoją. Niestety, nie wyszło tak jak chciałam.
Na drugi rok zepsuła mi się :( W końcu w zeszłym roku koleżanka zdradziła mi jak zrobić ją do słoiczków, żeby było OK. Proporcje 1:1!!  I w tym roku zaszalałam. Przerobiłam ponad 2 kilo... I teraz mam zapas na całą zimę :)) Pyszny, zdrowy, złoty, gęsty płyn :))













Za oknem zimno, szaro, nie chce się wychodzić, ale trzeba..... Dziś mam dzień lenia, potrzebuje połazić do południa w piżamie, nie musieć, nie chcieć... :)) Ale zaraz trzeba jednak coś zacząć robić :) Kartkówki do sprawdzenia czekają ;)

A może zdradzicie mi jakie Wy macie tajne dodatki do jesiennych i zimowych herbatek? Ja mam jeszcze sok malinowy z cytryną od Mamy i żurawinę z Ukrainy :)
Uściski dla Was :))

niedziela, 15 października 2017

Moja nowa sypialnia

Od dłuższego czasu przymierzałam się do remontu sypialni... Jakieś 3 lata... W końcu w tym roku udało się doprowadzić zamierzenia do realizacji. Nie było to wielkie przedsięwzięcie - pomalować, wstawić nowe meble... I tak mam nową, jasną sypialnię z maleńkim biureczkiem (w tej roli stół z kuchni moich Rodziców - oni kupili sobie okrągły). Poprzednia wersja była z ciemno-brązową ścianą i ciemniejszymi meblami. Teraz jest jasno, przestrzennie i.... inaczej :) Żeby nie było zbyt biało dodałam błękitne paski, żeby było trochę pazura są ciemne kule... Będzie jeszcze trochę czarnego, ale to z czasem (w przeciągu miesiąca mam nadzieję) :)

Zależało mi na znalezieniu tapczanu ze sporym zagłówkiem. Idealny znalazł się po drugiej stronie ulicy :)
Już drugi raz ten sklep okazał się niezawodny ;) łóżko ma idealny kolor i super duży zagłówek.
A co będę wam opowiadać... Popatrzcie....




















Brakuje jeszcze dwóch rzeczy, ale to takie dodatki - ważne, bo trochę zmienią jeszcze charakter,
ale to z czasem.... Pokażę Wam jak już będą :)

Bardzo dobrze mieszka mi się w nowym wnętrzu - podoba mi się, to co sobie wymyśliłam :))

Uściski wielkie <3