niedziela, 14 października 2018

Złota polska jesień

Nie wiem jak u Was, ale u mnie jesień pokazuje swoje najpiękniejsze oblicze. Nadal śmigam w sandałach (!!), na krótki rękaw :)) Jest słonecznie i pięknie <3 Jeśli chodzi o kolory w przyrodzie to nic nie przebije jesieni właśnie. Ostatnio rozmawiałyśmy na ten temat na przerwie w szkole. Koleżanka powiedziała, że wczesna wiosna też mieni się kolorami zieleni. No, ale właśnie tylko zieleni. A jesień? Tu istne szaleństwo! Zielony, złoty, żółty, brązowy, bordowy, czerwony.... No cała gama kolorów! Człowiek by tylko chodził z aparatem
i pstrykał! A tak się nie da. Ja chłonę to piękno całą sobą! Nie mogę się napatrzeć! Zdjęcia nie oddają tego piękna....










Spacer w taki słoneczny dzień to moralny obowiązek ;)



Jak wiecie za złotem nie przepadam, ale złota jesień zobowiązuje ;) Zatem w domu też złote akcenty :) Do kawy polecam świeżutką książkę "Małe ogniska" Celeste Ng. Bardzo dobrze napisana powieść. Porusza ważne tematy i wciąga. Zachęcam do sięgnięcia po nią :)





Dziękuję, że nadal ktoś tu zagląda :) 
Pozdrawiam Was ciepło i słonecznie.

środa, 3 października 2018

Dobry grunt to podstawa

W rzeczy samej. Dobrze położony grunt to podstawa wszystkiego. Także w makijażu. Świat blogowy daje możliwości poznawania nowych marek rekomendowanych i sprawdzonych przez innych. Idąc właśnie tym śladem kupiłam puder Catrice. Koszt niewielki, a zadowolenie maksymalne! Zachwalany przez blogerki podkład sprawdza się niesamowicie. Nadeszła jesień więc zaczęłam się malować - latem daję skórze odetchnąć. Teraz wracam do mazideł. 
Podkład Catrice jest niesamowity!! Trzyma się na skórze przez cały dzień beż żadnych praktycznie poprawek. A kosztuje niecałe 30 zł!! Jest lepszy niż te, za które płaciłam ponad 100 zł. W połączeniu z pudrem sypkim Clinique, którym też jestem zachwycona działa cuda jeśli chodzi o wygląd twarzy.

Jeśli szukacie dobrego podkładu za niewielkie pieniądze szukajcie fluidu Catrice! 











Pozdrawiam Was ciepło  i życzę pięknych jesiennych dni :)

niedziela, 23 września 2018

Zmiana nastroju

Temperatura spadła o połowę... Szczerze mówiąc już trochę miałam dość upałów. Lato - owszem!
Ale nie z takimi temperaturami :) Teraz mogę odetchnąć... Zacząć myśleć....
Wraz ze spadkiem temperatury wraca do mnie życie i czas na umilanie sobie jesiennych dni.
W końcu dziś się zaczęła :) Zatem trzeba ocieplić sobie dni... ;)
Sandały chyba już mi się nie przydadzą, na łazienkowej półeczce zamieszkały jesienne perfumy (letnie schowały się do szafki), herbatki poszły w ruch.  Jak nic jesień, panie, jesień idzie (a właściwie już przyszła). Ale nie narzekam - cieszę się każdą porą roku :)













Na zdjęciach pojawia się rewelacyjna szklana taca kupiona ostatnio w Y :) Ostatnią sztukę z ekspozycji zgarnęłam. Jak zwykle najlepsze zakupy totalnie nieplanowane :) Ot, tak zaszłam z myślą, że może coś ciekawego będzie :) I była ona. Czuję, że będzie się często pojawiać, bo zastosowań może mieć miliard <3




Pozdrawiam Was ciepło i słonecznie - bo jednak słoneczko świeci :)

niedziela, 16 września 2018

Szeroki kadr

W nawiązaniu do wczorajszego posta dziś pokażę Wam szerokie kadry z mojego weekendu.
Taki telefon to jednak dobra rzecz.
Dziś przed 6 rano, w zielonej bluzie naciągniętej na piżamę łapałam wschód słońca....





To były widoki z okien wychodzących na wschód. Natomiast w tym samym czasie z okien wychodzących na zachód....


MAGIA!!

Wczoraj pojechałam na małą sesję, żeby zobaczyć jak telefon radzi sobie ze zdjęciami, gdzie trzeba więcej pokazać. Jest nieźle.













I na koniec coś, co normalnie się pewnie nie podoba - mnie się podoba i zawsze kiedy tam przejeżdżałam obiecałam sobie, że kiedyś się zatrzymam i cykne fotkę. Dziś było to kiedyś.





No, trochę tych zdjęć wyszło. Tym bardziej brawa dla tych, którzy doszli do końca :)
Czuję, że dzięki takim możliwościom telefonu moja pasja fotografa będzie przeżywać swój renesans :)

Pozdrawiam ciepło.