niedziela, 15 października 2017

Moja nowa sypialnia

Od dłuższego czasu przymierzałam się do remontu sypialni... Jakieś 3 lata... W końcu w tym roku udało się doprowadzić zamierzenia do realizacji. Nie było to wielkie przedsięwzięcie - pomalować, wstawić nowe meble... I tak mam nową, jasną sypialnię z maleńkim biureczkiem (w tej roli stół z kuchni moich Rodziców - oni kupili sobie okrągły). Poprzednia wersja była z ciemno-brązową ścianą i ciemniejszymi meblami. Teraz jest jasno, przestrzennie i.... inaczej :) Żeby nie było zbyt biało dodałam błękitne paski, żeby było trochę pazura są ciemne kule... Będzie jeszcze trochę czarnego, ale to z czasem (w przeciągu miesiąca mam nadzieję) :)

Zależało mi na znalezieniu tapczanu ze sporym zagłówkiem. Idealny znalazł się po drugiej stronie ulicy :)
Już drugi raz ten sklep okazał się niezawodny ;) łóżko ma idealny kolor i super duży zagłówek.
A co będę wam opowiadać... Popatrzcie....




















Brakuje jeszcze dwóch rzeczy, ale to takie dodatki - ważne, bo trochę zmienią jeszcze charakter,
ale to z czasem.... Pokażę Wam jak już będą :)

Bardzo dobrze mieszka mi się w nowym wnętrzu - podoba mi się, to co sobie wymyśliłam :))

Uściski wielkie <3

poniedziałek, 2 października 2017

Zakupy z drugiej ręki i wyniki candy :)

Nie wiem jak Wy, ale ja baaaardzo lubię zakupy z drugiej ręki - szczególnie te wnętrzarskie. Chodzenie po pchlich targach, ryneczkach, sklepach z używanymi meblami i drobiazgami do domu to dla mnie mega rozrywka. Ciuchami też nie pogardzę :)
Nie przepuszczę okazji do szperania wśród staroci :) Kiedyś będąc z Mamą na rynku powiedziałam: "Mamuś, jak widzisz kartony na rynku - to idź - mogą mieć ciekawą zawartość" :) I wtedy faktycznie się obkupiłyśmy trochę. Mam w domu sporo rzeczy z takich właśnie miejsc. Koleżanka kiedyś prowadziła takie miejsce - dostawała z Niemiec mega dostawy i kupowałyśmy u niej z koleżankami całymi kartonami. Kubek po 1 zł, talerze po 1,5.... Mam od niej krzyże i różańce - zawsze mi dawał, bo wiedziała, że przygarnę :) Jakoś mnie ciągnie do takich miejsc. Łącze w domu stare z nowymi :)
W piątek jadąc do Rodziców zajechałam do takiego właśnie sklepiku. I wpadłam :)) Kupiłam piękną wazę
i dwie miseczki do niej - z talerzykami. Miseczki i talerzyki są ze sobą połączone na stałe. Zachwycił mnie ich wzór i delikatność. Szkoda, że były tylko dwie :( I jeszcze bombonierkę. Za całość zapłaciłam całe 46 PLN :)) Kiedyś w tym sklepie kupiłam Rodzicom super paterę na owoce za 8 zł :)) Mam słabość do kubeczków, miseczek i łyżeczek więc szperam i wybieram....
Czy też tak jak ja macie duszę szperacza? Sami czy lubicie szperać  z kimś? Ja ma  od tego niezawodną Agę, która czasem mi podkupi coś ładnego, bo pierwsza zauważy, ale zazwyczaj się uzupełniamy i podtykamy sobie rzeczy, które tej drugiej mogą się spodobać. A Wy? Tez szwędacie się po takich miejscach?

Zobaczcie moje skarby ;)










Wszystkie naczynia  (i łyżeczka) występujące w dzisiejszym poście to skorupy z tzw. drugiej ręki. Maszyna losująca w candy także.... A losowanie wyglądało tak:


I.... TADAM!.... Oto zwyciężczyni: 


Gosiu - gratuluję Ci z całego serca i czekam na Twój adres: mmasyk@wp.pl
A Wam wszystkim dziękuję za wspólną zabawę. Cieszę się, że zechciałyście wziąć w niej udział.


Kochani - dzięki, że jesteście tu ze mną.
Uściski wielkie <3




niedziela, 24 września 2017

2018 będzie różowy

Różowy zawrócił mi w głowie :) Od dawna staram się patrzeć na życie przez różowe okulary i dobrze mi
z tym. A teraz kolor przygaszonego, dymnego i pastelowego różu zagarnia moją życiową przestrzeń :) Kalendarz na przyszły rok jest właśnie w takim kolorze, notatnik z Tigera, chusta... I wspaniała książka,
o której więcej za chwilę :) Poza różowymi zakupami mam nadzieję, że w bardzo ważnej kwestii dla mnie też wiele się zmieni i będzie różowo....












W wakacje kupiłam sobie pięknie wydaną książę Kasi Olubińskiej "Bóg w wielkim mieście". Możecie się ze mnie śmiać, ale tym razem bardziej niż treść skusiła mnie okładka. Książka jest pięknie wydana - szata graficzna jak dla mnie jest trafiona i przyciąga uwagę. W środku znajdziecie historie ludzi, którzy w pewnym momencie swojego życia spotkali Boga i jak wędrują razem z Nim przez życie. Polecam Wam z całego serca <3 W tym wypadku okładka i treść są piękne :)


Róż zagościł też na moich paznokciach :) Żeby nie było mdło połączyłam go z szarym. I jest super :)


Ściskam Was mocno i niedługo wrócę z częstszymi wpisami :) Obiecuję. Sypialnia już gotowa - zostały dwa małe elementy do wykończenia, ale to z czasem :)
Pozdrawiam słonecznie i lecę spróbować tajskich lodów na festiwalu food trucków :)

sobota, 9 września 2017

Oddam w dobre ręce

Kochani. Niedługo minie 3 lata odkąd prowadzę bloga, dzielę się z Wami swoimi małymi szczęściami :)
I nigdy nie planowałam rozdawajek, ale tym razem jakoś tak mi się zachciało obdarować kogoś niespodziankami :)
I dlatego po raz pierwszy w życiu zapraszam na candy :)
Nie wiem czy dobrze zrobiłam baner... :( Ale spróbujmy ;)


 Zasady są bardzo proste:
 - jeśli ktoś ma bloga to zabiera banerek do siebie i zostawia komentarz
 - a każdy, kto nie ma bloga, a chce przygarnąć to, co widać na zdjęciu niech po prostu wpisze to
w komentarzu :)


I tyle. 
Do widocznego zestawu dołączę jeszcze niespodziankę ;)
1 października wylosuję osobę, do której powędruje paczuszka :))

Kto ma zatem ochotę na takie "skarby"? Zapraszam do zabawy :))


niedziela, 27 sierpnia 2017

Zatrzymać lato

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Wakacje też. Choć te nie były najwyższych lotów.... Może to i dobrze, że już niedługo wróci rytm dnia, zadania do zrobienia....
Chcąc jednak zatrzymać troszkę lata w kadrze zrobiłam dziś mini sesyjkę. Wybrałam takie kolory: niebieski, zielony, żółty i kwiaty. Bo z tymi kolorami kojarzy mi się lato.









 Jak widzicie królują nowości od Green Gate. Coraz mniej mi się u nich podoba - tzn. wzorów :) Katalog przeglądam z wielką radością dla samej przyjemności oglądania :)  Nie powiem, coś tam w oko wpadnie, ale już nie tyle co kiedyś. Jednak ten wzór urzekł mnie na maksa! Jest piękny - prosty, nieprzesadzony, delikatny <3

A teraz powiem Wam dlaczego mnie tu nie ma.... Niedawno skończyłam mały lifting mojej sypialni i czekam na łóżko, żeby dokończyć dzieła. Póki co - mam wszystko wszędzie.... Po dużym pokoju chodzę ścieżkami - mam tu dwa stoły, witrynę w pudełkach, półki, książki.... Nie ma warunków do pisania :) Jak już skończę, dam Wam znać rzecz jasna.  Na razie maleńka zajawka ;)


Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze na mnie czeka :)

Uściski dla Was <3