Długa przerwa nastała w blogowym świecie...
Tak wyszło. Niełatwy czas za mną, ale nie ma co wracać do tego, co było. Nowe przede mną. Oby lepsze.
Coraz częściej pozwalam sobie na łamanie pewnych schematów w moim życiu. Jednym z nich są wyjazdy weekendowe. Do tej pory weekendy były typowo domowe. Święty czas w domu. Ale uczę się, że może być inaczej. I dlatego przedostani weekend spędziłam na Litwie. Kiedyś moj Przyjaciel rzucił halo - pojedźmy do Wilna. Ok. Ustaliliśmy godony termin. Szybka rezerwacaj noclegu i gotowe.
Pogoda nam dopisała, a Wilno oczarowało. To był mój 3 raz, ale pierwszy tak świadomy, spokojny i na moich zasadach. Powolne zwiedzanie, czas na kawę, zatrzymanie. Polecam każdemu! Do tego rozmowy, śmiech, wspólne rytuały. Zacieśnianie przyjaźni w pięknych okolicznościach przyrody i architektury. Momentami miałam wrażenie, że jestem w słonecznej Italii 😊
Podzielę się z Wami pięknem Wilna 🩵










Świetnie Madziu, że wychodzisz ze swojej strefy komfortu i próbujesz nowego :))) Życie tak szybko mija, że trzeba czerpać z niego pełnymi garściami :)
OdpowiedzUsuńWspaniały wyjazd za Tobą, a ja z przyjemnością w nim uczestniczyłam, oglądając zdjęcia miejsc które zwiedziłaś :))
Ściskam Cię serdecznie, Agness:)
Bardzo Ci dziękuję kochana za dobre słowo. Faktycznie wychodzę poza moje granice i coraz lepiej mi to wychodzi :)
UsuńŚciskam mocno :))
Madziu, warto się otworzyć na nowe, a gdy jeszcze oznacza to weekendowe wyjazdy, to ja wiem, aż nadto dobrze, jaką dawkę szczęścia potrafią zapewnić takie mniej lub bardziej spontaniczne pomysły ;-)
OdpowiedzUsuńWilno jest piękne, a w promieniach słońca zyskuje wyjątkowego klimatu i radosnej oprawy!
Życzę Ci dobrych dni i wielu cudownych chwil na ten majowy czas!
Uściski... Anita
Bardzo Ci dziękuję Anitko ;)
UsuńNa starość zmieniam trochę moje życie ;) dużo bardziej otwieram się na nowe i daje mi to wiele radości.
Pięknego tygodnia ;)
Wilno... wspaniała wyprawa i słońce nie zawiodło 🌞
OdpowiedzUsuńSympatyczny bardzo Twój blog 🙂