niedziela, 11 stycznia 2026

Jak zatrzymać wspomnienia?

 Dla mnie, jako człowieka starej daty, odpowiedź jest jedna - zdjęcia! Ale nie tylko zapisane w telefonie czy na przenośnym dysku? Pewnie, do tych w telefonie najszybciej i najłatwiej wrócić w każdej chwili - telefony mamy przecież praktycznie zawsze pod ręką. Ale jednak co papier, to papier. Regularnie wywołuję zdjęcia z ważnych dla mnie momentów. Są dla mnie ważnym elementem mojej codzienności i często wracam do nich. W moimi mieszkaniu mam bardzo dużo zdjęć :) Porozwieszane w ramkach, stoją na półkach. Otaczam się nimi. Lubię to. Zdjęcia dają mi bardzo dużo dobrych wspomnień. Pozwalają wrócić do dobrych momentów. Ostatnio często łapię się na tym, że chcę coś dokładnie zobaczyć na zdjęciu i dotykam dwoma palcami, żeby przybliżyć, powiększyć :)) Sama z siebie się śmieję :)) 

Sukcesywnie wkładam zdjęcia do kolejnych albumów, ale pod koniec zeszłego roku - a właściwie na początku tego, z działaniem wstecznym, założyłam sobie zeszyt, gdzie dokumentuję najlepsze momenty. Wywołuje tutaj małe zdjęcia, albo pojedyncze, albo na pasku. Bardzo fajna opcja i genialnie się sprawdza w takim wydaniu zeszytu :) Ponieważ mam w sobie dużo z dziecka, które kocha materiały biurowe, naklejki, kolorowe mazaki, długopisy, czuję, że będę się w tym zeszycie mogła wyszaleć - kolejne zamówione materiały do ozdabiania są 
w drodze :) Kupiłam sobie też zeszyt i specjalne pisaki do nauki brush letteringu, żeby ładnie opisywać to, co będzie w środku :)

 

A czy Wy też wywołujcie jeszcze papierowe zdjęcia?

Czy ktoś jest takim samym dinozaurem jak ja? :)

 












 Pozdrawiam Was serdecznie z zasypanego śniegiem Olsztyna :)

4 komentarze:

  1. Też jestem dużym dzieckiem w kwestii art. papierniczych. Jakieś deficyty z dzieciństwa chyba nadrabiam, a że sklepy stacjonarne i internetowe pełne wszystkiego, to tylko się za portfel trzymam 🤦‍♀️😁
    Te zdjęcia na pasku mnie intrygują - dajesz do wywołania czy drukujesz w domu? To faktycznie fajna opcja jeśli chce się je nosić ze sobą lub właśnie wklejać do zeszytu itp. Albo zalaminować i zrobić zakładkę do książki.
    Pozdrawiam 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :)
      Jeśli chodzi o zdjęcia na pasku to drukuję na miejscu, w zakładzie foto. Tam sobie je generuje, wybieram tła, napisy etc i od razu drukuje.
      Nie pomyślałam, se mogą być fajną zakładką do książki, dzięki za podpowiedż.
      Pozdrawiam ciepło 😊

      Usuń
  2. Raczej nie drukuje zdjec do albumow w sensie pojedynczych fotek wsuwanych w kieszonki, chyba ze jakies naprawde wyjatkowe do ramek na sciane. Ale zaczelam dawac do druku piekne zdjecia wakacyjno-urlopowe i mam juz kilka foto- ksiazek. Jakos tak milej powspominac trzymajac w reku album/ksiazke niz tylko smartfona. Aczkolwiek na Boze Narodzenie 2025 bylam u Mamy w Polsce i znalazlam 3 stare albumy z przegrodkami jeszcze z moich czasow licealnych. Ach, to bylo super, smiechy i wspominki caly wieczor...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem radość z oglądania starych zdjęć. Sama ostatnio rozkładałam albumy sprzed 20 lat.... ubaw po pachy.
      Muszę pomyśleć nad fotoksiażkami. Wydaje się, że to fajna opcja. I zdecydowanie to inna jakość niż oglądanie zdjęć w telefonie. Choć szkoda, że nie można palcami powiększyć 🤣
      Pozdrawiam serdecznie😊

      Usuń