Odkąd pamiętam mam słabość do zeszytów, piórników - ogólnie rzeczy
piśmienniczych :) Lubię ładne zeszyty, długopisy, mazaki.... Pracując w szkole
mogę się tym "jarać" bez skrępowania :)) Mam kilka notatników, zeszytów, kalendarzy... A teraz pojawił się nowy - niebieski. Co jest w środku? Zobaczcie sami :)
Kończę ferie.... Miałam mnóstwo planów.... Głównie na ogarnięcie mieszkania....
Ale, nie udało się zrobić wszystkiego - nie chciało mi się - najzwyczajniej w
świecie :) Ale udało mi się pozbyć kilku rzeczy - zaczęłam wyrzucać bez
sentymentów tp, czego już nie używam, co zalega..... I tak doszłam do starych
numerów "Mojego Mieszkania". Kupuję regularnie i lubię poczytać i
popatrzeć jak inni mają pięknie w domu :)) Ale już nie bardzo mam gdzie
przechowywać, dlatego wywalam. Ale..... Są tam zdjęcia pięknych, klimatycznych
aranżacji, do których lubiłam wracać.... Co zatem zrobić? Postanowiłam je
powycinać i powklejać do zeszytu. Znalazłam taki, jaki sobie wymyśliłam -
czysty, nie w kratkę, linie - czysty (nie było łatwo). I zaczęłam wycinać....
Nie wiem, czy w moim wieku to poważne - takie wycinanie, wklejanie.... Ale co
tam - będę miała taki zeszyt pełen piękna <3
Podobnie mam zamiar zrobić z większymi zdjęciami z Werandy Country, tylko je będę wkładać do segregatora.
W poniedziałek wracam do pracy. Odpoczęłam bardzo. Odcięłam się od pracy na maksa... Potrzebowałam tego... I już niedługo wakacje ;)) Już mi tęskno za latem, słońcem.... <3
Oby do wiosny - a potem już z górki! Uściski dla Was :))





















































