środa, 29 kwietnia 2026

Weekend inny niż zwykle

 Długa przerwa nastała w blogowym świecie... 

Tak wyszło. Niełatwy czas za mną, ale nie ma co wracać do tego, co było. Nowe przede mną. Oby lepsze.

Coraz częściej pozwalam sobie na łamanie pewnych schematów w moim życiu. Jednym z nich są wyjazdy weekendowe. Do tej pory weekendy były typowo domowe. Święty czas w domu. Ale uczę się, że może być inaczej.  I dlatego przedostani weekend spędziłam na Litwie. Kiedyś moj Przyjaciel rzucił halo - pojedźmy do Wilna. Ok. Ustaliliśmy godony termin. Szybka rezerwacaj noclegu i gotowe. 

Pogoda nam dopisała, a Wilno oczarowało. To był mój 3 raz, ale pierwszy tak świadomy, spokojny i na moich zasadach. Powolne zwiedzanie, czas na kawę, zatrzymanie. Polecam każdemu! Do tego rozmowy, śmiech, wspólne rytuały. Zacieśnianie przyjaźni w pięknych okolicznościach przyrody i architektury. Momentami miałam wrażenie, że jestem w słonecznej Italii 😊

Podzielę się z Wami pięknem Wilna 🩵











Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie :)