piątek, 25 sierpnia 2023

Jestem wodą

 Zdecydowanie! Gdybym miała wybrać jeden żywioł to zawsze powiem woda! A wakacje to najlepszy czas na korzystanie z tego wielkiego daru. Za punkt honoru wdziełam sobie, żeby w czasie tegorocznych wakacji spędzić kilka dni nad morzem. Jeziora mam w Olsztynie, ale po szum morza muszę kawałek podjechać :) 

Każda woda daje mi radość, morze, jezioro, wodospady... 

I udało się! Choć przekonałam się, że moje planowane 3,4 dni nad morzem to za mało ;) na szczęście był i ciepły Adriatyk i chłodny Bałtyk więc moje zapotrzebowanie na morskie klimaty zostało w miarę zaspokojone. Nawet udało się popływać w Bałtyku. Wodą była przejrzysta i rozkosznie chłodna. 

Zapraszam na przegląd wodnych zdjęć ;)












Wakacje powoli dobiegają końca, ale mam nadzieję, że uda mi się jeszcze popływać :) 

Morskie klimaty pojawiły się też w wystroju wnętrz ;)



czwartek, 10 sierpnia 2023

Coś dla ciała, coś dla ducha

 Tytuł posta oddaje charakter mojej spontanicznej pielgrzymki do Medjugorie. 

Był czas na wszystko. Na bycie z Bogiem, modlitwę, poznawabie nowych ludzi, odpoczynek, spacery, kąpiele. Idealny balans. 

Pogoda w większości piękna, można było złapać sporą dawkę słońca :) miałam też możliwość sprawdzenia czy moje sandały faktycznie są do pływania

. Są 😁😁

Wrzucę po prostu trochę zdjęć 😁

To był dobry czas, a jego owoce pewnie będą długo we mnie dojrzewać.














wtorek, 25 lipca 2023

Planowanie czy spontaniczność?

 Kochani,

wakacyjny czas mija z prędkością światła. Nie wiem kiedy i jak, ale spojrzenie na kalendarz pokazuje, że lipiec ma się ku końcowi. 

Nie wiem jak u Was, ale ja jestem osobą, która lubi mieć zaplanowany czas ( tu widac, ze jestem córką mojego Taty) ;)). Można powiedzieć, że kalendarz jest  stałym towarzyszem mojej codzienności. Zapisuje w nim daty urodzin, imienin ( choć i tak większość mam na twardym dysku mojej pamięci) ;), wszelkie spotkania, wizyty, krótkie notatki, myśli.... nieraz już pisałam o kalendarzach, których od lat używałam. W tym roku kupiłam kalendarz Cuda codzienności Kasi Olubińskiej. Kasia jest dla mnie osobą, ktora mnie w pewien sposób inspiruje, jest świadectwem żywej wiary, przenikającej codzienność.  Jej kalendarz sprawdził mi się bardzo. Jest sporo miejsca na notatki. 

Ale wróćmy do planowania. Wakacji nie planowałam, dałam sobie miejsce na spontaniczność. Jedyne co, to wiedziałam, że pojadę do Mamy, popracuje w Gietrzwałdzie. Ale będąc na ślubie w Darłowie wymyśliłam, że pojadę na tydzień do hotelu, w którym było wesele. Mega blisko morza, z basenami, ładne pokoje... wiedziałam, że potrzebuję wyjechać gdzieś dalej niż do Mamy, zmienić środowisko, otoczenie... I już miałam robić rezerwację, gdy dowiedziałam się, że wspomniana Kasia z mężem organizuje krótka pielgrzymkę do Medjugorie. I tu był mega spontan. We wtorek się dowiedziałam, we środę pielgrzymka była wykupiona. Od 5 lat nie byłam za granicą i bardzo już chciałam gdzieś pojechać. I tak oto za tydzień lecę.... cieszę się i na nowe znajomości i czas w innym miejscu. Czasem potrzeba zmienić swoje przyzwyczajenia i dać sobie szansę na coś nowego, innego. Nie znam osobiście nikogo z całej grupy wiec to też nowe wyzwanie ;)

Sierpień stoi za progiem i jest zaplanowany ;) w sensie od kiedy do kiedy jestem u Mamy, kiedy w pracy, itp.... no tak już mam. Planowanie porządkuje mi czas, ale wiem, że czasem trzeba być też elastycznym i spontanicznym. 








A teraz spędzam czas na mojej wsi. Czytam, chodzę na spacery, jeżdżę rowerem. Ale też pracuję  - tu zawsze jest coś do zrobienia.  Zapraszam Was na wiejską kawkę ;)







Na ostatnim zdjęciu przesłodka łyżeczka - u mnie będzie do soli - którą kupiłam w pracowni ceramicznej niedaleko domu Rodziców. Właścicielka robi cudeńka. 

Długo wyszło... mam nadzieje, że dotrwaliście  do końca. Uściski:))

piątek, 30 czerwca 2023

Kiepska forma

 Nie wiem dlaczego,  nie wiem jak i kiedy, ale przyszedł do mnie totalny spadek formy. Sama nie wiem czemu chodzę zła, bez humoru, zmęczona, bez chęci na cokolwiek.  Może wakacje pomogą odbić się od dna... 

Wczoraj wypuściłam się na plażę, poczytać na słoneczku z wodą w tle. Złapał mnie deszcz ;) 

I w końcu dotarłam w miejsce, gdzie wybierałam się od miesiąca. Na tatara 🫶😊 restauracja położona nad samym jeziorem, tatar przepyszny.... miło spędzony czas i piękne widoki. Czasem warto się zmusić do wyjścia z domu ;)









Mam nadzieję, że chęci do życia wrócą mi szybciorem :)

Uściski dla Was :) 

wtorek, 27 czerwca 2023

Znowu są wakacje...

 Jak by nie patrzeć, rozpoczęły się wakacje!! Czas radości, wolności, wyjazdów, lekkości, owoców i wielu, wielu innych przyjemności. 

Pierwszy dzień wakacji to ślub mojej siostrzenicy i krótki pobyt nad morzem. Lepszego początku nie mogłam sobie wymarzyć. Morze kocham miłością bezwarunkową, spotkania z rodziną zawsze są cudowne... <3 

Jeszcze tylko jeden dokument do szkoły muszę oddać i mogę śmiało oddawać się nic-nie-robieniu :)

Plany weryfikują się na bieżąco, praca dorywcza umówiona.... będzie pięknie. Czego i Wam życzę :)